/
EN

List do Kazimierza Twardowskiego z 08.09.1921

Toruń, 8 .IX 1921r

 

Wielce Szanowny Panie Profesorze!

            Dziękując bardzo za list z dn. 28.VIII i za zawarte w nim informacye co do nostryfikacyi mego doktoratu, donoszę przedewszystkiem, że ostatni numer „Ruchu” otrzymałem równocześnie z listem WPana Profesora. Skoro tylko otrzymam odbitki dysertacyi i odpowiednie pismo fakultetu filoz. z Fryburga, zwrócę się do Wydziału, wzgl. Rady Wydziału filozoficznego ze stosownem podaniem.

            Co do autoreferatu z mej dysertacyi, to bardzo niechętnie bym to uczynił. Mam bowiem poczucie, że każdy autoreferat, choćby jak najobjektywniej i jak najskromniej pisany, zawsze jest pewnego rodzaju autoreklamą, a tej pragnąłbym za wszelką cenę uniknąć. Być może zresztą, że to przeczulenie. Lecz z tego powodu nie zabrałem się dotąd do napisania recenzyi z IV t. Roczników Fenomenologów, mimo iż tom to bardzo ciekawy i że zależy mi na tem, by nasi filozofowie byli przynajmniej poinformowani, jakiemi zagadnieniami zajmują się fenomenologowie. Ponieważ jednak w tym tomie zawarta jest także moja pracka, o której z obowiązku sprawozdawczego musiałbym wspomnieć, więc wolałbym, żeby sprawozdanie z tego, jak i z V tomu napisał ktoś inny. Że zaś uważam, że dobrzeby było, by takie sprawozdanie napisał człowiek zapoznany bliżej z dotychczasowemi dziełami fenomenologów, więc jeszcze przed otrzymaniem listu Pana Profesora, zwróciłem się listownie do p. Rosenbluma z zapytaniem, czy nie miałby ochoty napisać takiego sprawozdania. Pan Rosenblum zrobiłby to nie wątpliwie znacznie lepiej ode mnie. Dotychczas jednak nie mam odpowiedzi. Przypuszczam, że Pan Profesor nie będzie miał nic przeciw temu, by takie sprawozdanie napisał p. Rosenblum. Gdybym jednak otrzymał odpowiedź odmowną, a Pan Profesor nie miałby innego chętnego kandydata (-n.p. byłoby niezmiernie ciekawem przynajmniej dla mnie osobiście, co napisałby na ten temat Prof. Witwicki, lecz on jest tak przeciążony pracą, że bardzo wątpię, by to chciał i mógł zrobić!) – to ostatecznie podjąłbym się tej pracy, nie obiecując wszakże wcześniej dostarczyć sprawozdanie, jak koło Bożego Narodzenia.

            Z podobnych względów niemiłą byłaby mi wzmianka o mem tłumaczeniu Windelbanda. Tu jednak być może względy praktyczne – oszczędzenia komuś pracy i względy na ekonomiczne wyzyskanie naszych sił naukowych – przeważają. Jeżeli więc WPan Profesor życzy sobie zamieścić taką wzmiankę, to nie mam nic przeciw temu.

            Tłumaczenie to nastręcza mi wiele różnych trudności, głównie terminologicznych. Opanowuję dziś wprawdzie lepiej, niż po powrocie z Niemiec, język naukowy polski, lecz mimo to często brak mi trafnych wyrażeń. Pragnąłbym także uzupełnić to tłumaczenie nową bibliografią, zwłaszcza polską, tu zaś Toruń stoi bardzo na zawadzie. Będę więc musiał pojechać w czasie jakichś wakacyi do jakiegoś uniwersyteckiego miasta, by tę sprawę załatwić.

            Za odpis Bergsona La perception du changement bardzo gorąco dziękuję. Ponieważ przepisanie niewątpliwie pociągnęło za sobą pewne koszta, proszę uprzejmie Pana Profesora o zawiadomienie mię o ich wysokości, bym je mógł z podziękowaniem zwrócić. O przesłanie odpisu bardzo proszę – załączam na przesyłkę znaczki pocztowe.

Jeszcze raz dziękuję za list i wszystkie wiadomości
pozostaję z głębokiem poważaniem

R Ingarden

 

 

Dzwoniłem niedawno Kaziowi Ajdukiewiczowi, że proszono go za mem pośrednictwem o sprawozdanie z książki Lorii o „teoryi względności” (dla „Narodu” w Warszawie). Ponieważ „Naród” tymczasem przestał wychodzić, byłbym więc wdzięczny, gdyby Pan Profesor był łaskaw powiadomić Ajdukiewicza o tem, żeby na darmo nie pracował!